piątek, 23 marca 2018
wtorek, 3 stycznia 2017
Szron.
Tego dnia mogłam mieć kiepski nastrój.
Wydarzenia wokół nie sprzyjały.
Ale co tam , w gratisie dostałam spacer w ten bajkowy, słoneczny dzień.
Wszystko wokół oszronione, niezwykłe.
Poczułam się cudownie po tym przymusowym spacerze.
I tak sobie pomyślałam, żeby sobie nie dawać tak łatwo psuć dnia , nastroju, nie wykradać sobie radości.
No i codziennie dziękuję , że wciąż dostrzegam te małe cuda wokół siebie.
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Domowa manufaktura mydła.
Od zawsze kocham handmade.
Czapkę nie do końca idealnie udzierganą na szydełku,skarpetki na drutach sprzedawane przez Babcinki na targu, domowe przetwory, a ostatnio coraz bardziej i domowe kosmetyki.
Po prostu przedmioty z duszą.
W tym roku z moja córcią wymyśliłyśmy ,że zrobimy domowe mydełka, jako prezenty na święta.
Zakupiłam bazę mydlaną, trochę dodatków- susze, barwniki , foremki ( choć najlepsze okazały się te domowe, pojemniczki po pasztecie sojowym, czy po jakiś tam serkach) .
No i na zdjęciach widzicie efekt naszych warsztatów.
Niestety nie widzicie naszej wielkiej frajdy przy ich robieniu :))) a była na prawdę wielka.No i te zapachy olejków.Ach!
Polecam serdecznie.
To świetna zabawa, wspaniale spędzony wspólny czas, no i gotowe upominki dla bliskich.
Przepisy na mydełka znajdziecie na youtube.
Mam też genialny przepis na najtańszy ekologiczny, zdrowy dezodorant na świecie z tego bloga http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-tanio-i-skutecznie-uzupelnic-w-organizmie-magnez-robiac-z-niego-dezodorant-za-2-zl/
Ja zrobiłam dezodorant z dodatkiem kilku kropli ulubionego olejku (buteleczki ze sprejem dostaniecie w Rossmanie.) Mega proste, zdrowe i tanie rozwiązanie dla tych, którzy nie cierpią chemicznych dezodorantów jak ja.
A Wy też robicie upominki? Jeśli tak to co? Ciekawa jestem.
Pozdrawiam.
sobota, 29 października 2016
Jesiennie.
A to moja torebka, a w niej z 5 kilo kasztanów , bańki mydlane, rękawiczki i rurki z gwiazdkami, mój gadżet nauczycielski ;]
I moja ulubiona muzyka, która sobie leci w tle i nigdy nie przeszkadza.
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
piątek, 29 lipca 2016
Przed weekendem.
Hello.
Dziś w przelocie polecam na weekend:
cudowny magazyn dla rodziców (klik)
i mój ukochany magnoliarouge :)))
Ostatnio zachwyciło mnie jeszcze to http://dobrewiadomosci.net.pl/10155-aniol-wsrod-debow/
Dobrego weekendu:))
sobota, 16 lipca 2016
Nie nadążam.
Mają ok 5 lat.
Dwie zupełnie inne dziewczynki.
Dwa zupełnie inne charaktery.
Dwa zupełnie inne pomysły na spędzenie czasu.
Dwie zupełnie inne reakcje, na to samo.
Przyciągają się jak magnes i tak samo odpychają.
Na dodatek, wzajemnie na siebie silnie oddziałują.
Nigdy nie wiesz, kiedy przyciąganie zamieni się w odpychanie i odwrotnie:)))
Czasem już nie nadążam za nimi...:)
wtorek, 14 czerwca 2016
Przed deszczem.
Biegniemy , żeby zdążyć przed deszczem.
Zbieramy kwiatu dzikiego bzu i wąchamy.
Zapach jest słodki, roślinny, taki prawdziwy...trudny do nazwania.
Zbliża się burza i wszystkie zapachy wydają się intensywniejsze.
Skądś przywiało zapach róż.Lecimy do domu.
Biorę przepis najprostszy, jaki można znaleźć i zalewam kwiaty wodą z cukrem i miodem.
Dodaję cytryny.
Po paru dniach kosztujemy.
L. się krzywi. Nie chce.
Po paru dniach prosi o ten pyszny napój, który jej dałam parę dni wcześniej:)))
Zakochałam sie w tym smaku.
Szkoda , że nie zrobiłam więcej:(
sobota, 5 marca 2016
środa, 6 stycznia 2016
Wieńce.
Jeden dla Eli,
drugi dla Madzi,
trzeci dla Ewy .
Od dawna zamierzałam je zrobić, ale dopiero w tym roku udało się zrealizować pomysł ( tzn. w ubiegłym roku:) .
W Nowym Roku życzę Wam, żebyście zawsze mieli dla kogo zrobić prezent i żeby one, ani inne świąteczne tradycje nigdy nie były ważniejsze, od ludzi, których kochacie.
niedziela, 29 listopada 2015
Balans.
Rozpaczliwie szukam balansu.
Rytmu zgodnego z moją wewnętrzną melodią.
Czasu na oddech spokojny.
Chwili na zebranie myśli.
poniedziałek, 9 listopada 2015
niedziela, 25 października 2015
Żółty.
Co roku, o tej porze zachwycam się, jakbym widziała je pierwszy raz.
Oczy początkowo nie mogą się odkleić od tych żółci nieprawdopodobnych, pomarańczy, rudości i bordowych jesiennych liści.
A za parę dni, tygodni wszystko to zniknie, zgaśnie, opadnie tak po prostu, jak gdyby nigdy nic.
Więc cieszę się chwilą:)))
I uczę się żyć tu i teraz, by w biegu nie przeoczyć tych cudowności.
niedziela, 20 września 2015
Jesiennie.
Szary weekend.
Mgła i zimno za oknem.
W środku dużo lepiej.
W tle gra Elbow.
Popijam ciepłą herbatę.
Trochę robię na drutach, trochę czytam.
Pierwsza szarlotka prawie zjedzona.
Całkiem niezły taki weekend.
sobota, 12 września 2015
Wspomnienia.
Mam wrażenie, że wakacje były z 8 miesięcy temu.
Zostały mi wspomnienia , muszelki i patyki przywiezione, znalezione, zebrane.
Patyki są gładkie, oszlifowane piaskiem, lekkie, każdy w pięknym kolorze, o innym odcieniu.
Prawie czuję wiatr we włosach, gdy to piszę i przypominam sobie wędrowanie wzdłuż brzegu i zachwyt L. nad niemal każdym kamyczkiem, patyczkiem, muszelką :))).
U nas wielkie zmiany.
Nowe przedszkole, nowe miejsce pracy.
Nowy rytm dnia.
Zmęczenie i szczęście przeplecione ze sobą.
Dziś słońce ciepłe, złociste i jesienne u nas.
Zaczynam dosypywać cynamon do owsianki, herbaty i kawy i gdzie się jeszcze da.
Pięknie jest.
wtorek, 18 sierpnia 2015
W kapeluszu.
Wakacje spędziłam w kapeluszu.
Było słonecznie, ale nie za słonecznie.
Było szumiąco, ale tak kojąco ;)
Było cudownie.
Po latach przerwy, znów rozkwitła miłość do Bałtyku.
Wakacje szyte na miarę mieliśmy :)))
wtorek, 4 sierpnia 2015
Wakacyjnie .
U nas już wakacje.
Cudowny czas bycia razem.
Jeszcze nie w komplecie, ale jeszcze chwilka i będziemy .
Póki co delektujemy się urokami miejskich wakacji, odwiedzamy parki, place zabaw , no i ukochany las.
Ukochana ciocia L. zrobiła ostatnio na pikniku w lesie 3 wianki ( wianek, naszyjnik i bransoletkę) .
A mi przypomina się dzieciństwo, wędrówki, przygody, smaki i zapachy wakacji.
I zawsze w wakacje jakoś tak dobrze i tyle wspomnień odżywa.
Oh, cudownie jest latem !
Mam nadzieję, że Wam też jest cudownie.
sobota, 25 lipca 2015
Księżyc na talerzu.
Pozostać jak dziecko.
Widzieć detale.
Cieszyć się z patyka i kamyczka.
Dziękować Bogu za Elma i Fryderyka Chopina ( z podsłyszanych modlitw dziecięcych).
niedziela, 19 lipca 2015
poniedziałek, 18 maja 2015
Niezmienne.
Są rzeczy niezmienne.
Urok wiosennych detali: stokrotek, bzów, pąków o świeżym odcieniu zieleni, niespotykanym nigdy indziej.
Zapach stokrotek, konwalii i frezji.
Błękitne niebo i jeden puchaty obłoczek.
I jak cudnie,że ta wyliczanka mogła by się ciągnąć i ciągnąc.
No i przyjaźń.
Wzruszył mnie ten artykuł o grupie przyjaciół, która postanowiła zamieszkać razem http://www.boredpanda.com/four-couples-live-together-town-sustainable-homes-texas-llano-exit-strategy-matt-garcia/
Przeczytajcie, polecam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































