Lubię takie dnie jak wczoraj.
Kiedy nie spodziewasz się , nie oczekujesz, nagle wszystko zaczyna się układać...wspaniale:)))
Nagle mucha nad głowa nie bzyczy, nic w bucie nie uwiera, ludzie mają jakieś takie jasne i przejrzyste komunikaty , w których nie ma podwójnego dna:)))
Zaraz potem przypływają nowe siły, pomysły i wiara,że jeszcze wszystko będzie możliwe:)))
Czasem warto poczekać cierpliwie na zielone światło i nie forsować się:)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz